piątek, 30 października 2015

BELGIA: O halloweenowych/świątecznych czekoladkach

Chyba każda osoba zapytana o to co kojarzy mu się z Belgią odpowie: czekoladki (lub jak też zdarzało mi się słyszeć piwo, gofry, sikający chłopiec, atom- i tak, to też są całkowicie poprawne skojarzenia). Mieszkam w tym kraju już od dwóch miesięcy i mogę śmiało przyznać, że jeszcze nigdy w tak krótkim czasie nie udało mi się, aż tyle przytyć (toć zaczęłam właśnie "regularnie" ćwiczyć), a to wszystko właśnie za sprawą czekolad. Dzisiaj odwiedziłam Brugię i byłam zachwycona ich wystawami nawiązującymi do zbliżającego się święta, jak i tymi które dotyczyły już Bożego Narodzenia czy też Nowego Roku. Byłam dzielna i po ostatniej podróży do Brukseli gdzie obkupiłam się w masę kalorii, dzisiaj tylko zaśliniłam witryny sklepów (to słowo niezbyt trafnie opisuje zawartość półek dlatego zrobię małe słowotwórstwo, z fran. chocolatier- czekoladiernia), pomyłka- totalnie zaśliniłam witryny "czekoladierni". Nie chcąc dłużej przynudzać- mam nadzieję, że te cuda oczarują was tak samo jak zaczarowały mnie.

PS Jeżeli chcecie więcej postów na temat Belgii- koniecznie dajcie mi znać
PS 2 Polecam jednak przed oglądaniem zdjęć zaopatrzyć się w coś słodkiego :)


Myślę, że część z tych postaci (patrz na renifera) są całkowicie za słodkie, żeby je zjeść.


Tutaj szczególnie urzekła mnie dekoracja całej witryny- po prostu piękne.


Czekoladka w kształcie trumny? Naprawdę nie mam pojęcia kto je kupuje.


Tutaj druga część pięknej i jadalnej dekoracji.


Wkradło się zdjęcie z Brukseli- czy widzicie te urocze dynie? 


Tak, tak tą są czekoladowe piersi i naprawdę nie chcecie wiedzieć co jeszcze (pewnie się domyślacie tak czy siak) znalazłam wewnątrz "czekoladierni".


Tutaj właśnie można się dopatrzeć czekoladek zwiastujących, że niedługo już Nowy Rok. Swoją drogą rozpocząć nowy rok z taką tabliczką czekolady..

Wszystkim tym, którzy Halloween spędzają na jakiejś zabawnie lub po prostu przed telewizorem- życzę udanego, upiornego wieczoru! :)

środa, 28 października 2015

Pierwsze kroki po długiej przerwie

Witam!
Po długiej, długiej przerwie (ponad dwa lata) postanowiłam ponownie zawitać do sfery blogowej. Zrezygnowałam z blogowania nagle, zmęczona jedną tematyką i obładowana innymi obowiązkami. Bardzo brakowało mi mojego małego miejsca w Internecie, dlatego po długich za i przeciw postanowiłam wrócić, tym razem z nieco bardziej różnorodną tematyką- dlatego liczę, że tym razem postów mi nie zabraknie, a wręcz przeciwnie będę wypełniona nowymi pomysłami. Znajdziecie tu najróżniejsze posty- kosmetyczne, podróżnicze, książkowe, coś o nauce języków, moich czworonożnych przybłędach- cząstkę mojego życia.
Mam nadzieję, że wybaczycie mi moje początkowe błędy (trudno jest powrócić, niestety pamięć do blogspota już nie taka) i liczę, że zostaniecie ze mną na dłużej.
Do zobaczenia w kolejnym poście! :)