piątek, 18 grudnia 2015

Belgijska rzeczywistość po zamachach // Obejrzane filmy

Ostatni post napisałam dokładnie 13 listopada. Napisałam wtedy "nasz słynny piątek"- wtedy jeszcze nie wiedziałam, że faktycznie tamten piątek okaże się ważny dla wszystkich narodów, a w szczególności dla Francji, która po raz kolejny musiała się zmierzyć z terrorystami. Muszę przyznać, że to właśnie całe to zamieszanie spowodowało, że nie miałam czasu na bloga- problemy na uczelni, problemy z normalnym wyjściem do sklepu, brak komunikacji miejskiej, żołnierze i policja na ulicach i w centrach handlowych, zamieszanie w moim mieście- właśnie tak wyglądały moje ostatnie tygodnie w Belgii. Radio, telewizja, gazety- wszędzie te same informacje, o prawdopodobnym zagrożeniu w Brukseli, o pochodzeniu zamachowców, cała Belgia nadal żyje tym wydarzeniem
.
Z tych właśnie powodów postanowiłam wcześniej wrócić do Polski na święta, tak żeby po prostu odpocząć od tego wszystkiego. Tak, więc wysyłam wam serdeczne pozdrowienia już z naszej kochanej Polski :) W ostatnim poście obiecałam wypisać filmy, które ostatnio widziałam, więc nie pozostaje mi nic innego jak po prostu to zrobić, by nie mieć więcej zaległości:

Ostatnio obejrzane: 



Film łączy w sobie dwie opowieści. Jedna z nich bazuje na autentycznej postaci - walczącego z Turkami Vlada Palownika, druga odnosi się do legendy dotyczącej pojawienia się pierwszego na Ziemi wampira. Vlad Tepes (Luke Evans) to młody książę, który chcąc uwolnić i zarazem ocalić życie rodziny z rąk okrutnego sułtana, a także mając na uwadze dobro swojego kraju, postanawia sprzedać duszę diabłu. W ten sposób staje się pierwszym wampirem na świecie - znanym jako Hrabia Dracula.

Tutaj kolejny z ponurych, fantastycznych filmów jak najbardziej w moim stylu. Tak mocno reklamowany film (reklamę w telewizji widziałam co najmniej 5 razy), tak mocno mnie zawiódł. Zdecydowanie po tytule spodziewałam się czegoś więcej, film jak dla mnie był po prostu nudny. Byłam wręcz nieco zła, że tak popularna, znana przez wszystkich postać została pokazana w taki sposób, w takiej fabule. Jestem ciekawa jak Wam spodobała się ta produkcja, bo moje negatywne zdanie to oczywiście tylko moja opinia. 




Zdobywcy Oscarów Colin Firth ("Jak zostać królem") oraz Reese Witherspoon ("Spacer po linie"), w porywającym thrillerze porównywanym do "Rzeki tajemnic" Clinta Eastwooda.  Film oparty na prawdziwych wydarzeniach, które w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wstrząsnęły Ameryką. Na brzegu rzeki zostają znalezione zwłoki trzech brutalnie zamordowanych chłopców. Zbrodnia wygląda na efekt satanistycznego rytuału. O jej dokonanie oskarżeni zostają trzej nastolatkowe.. Utrzymują jednak, że są niewinni. Śledztwo prowadzi prywatny detektyw (Firth), wynajęty przez adwokatów oskarżonych. Czy konserwatywnemu społeczeństwu wystarczą pozory, by skazać domniemanych winowajców na potępienie?

Colin Firth jest niezaprzeczalnie moich ulubionym aktorem, dlatego staram się na bieżąco oglądać wszystkie produkcję, w których zagrał. Ostatnio przeglądałam listę filmów i zobaczyłam, że tej pozycji jeszcze nie widziałam, ba nawet o niej nie słyszałam. Przeczytałam opis i naprawdę bardzo zaciekawiło mnie rozwiązanie tej sprawy, tym bardziej, że cała produkcja oparta jest na faktach (zawsze to sprawdzam i faktycznie taka makabryczna historia miała miejsce). Reese Witherspoon i Colin Firth jak zwykle stanęli na wysokości zadania. Film bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu. Szczególnie polecam osobą, które lubią kryminały i filmy psychologiczne. Myślę, że naprawdę warto zobaczyć takiego typu produkcję i zobaczyć jak działa społeczeństwo w obliczu takiej tragedii. 



Cameron Diaz przewodzi doborowej obsadzie w tej znakomitej komedii o miłości, pragnieniach i przeznaczeniu. Nowojorska prawniczka Carly Whitten (Diaz) twardo stąpa po ziemi. Kiedy przypadkowo odkrywa, że jej, jak sądziła, wymarzony chłopak Mark (Nikolaj Coster-Waldau), ma żonę - nie jest zachwycona. Ale to nie wszystko - ona i żona Marka, Kate (Leslie Mann) dowiadują się o jeszcze jednej kochance (Kate Upton)! Nie trzeba wiele czasu, by zdradzone kobiety zaprzyjaźniły się i postanowiły dać nauczkę niewiernemu. Im więcej dowiadują się na temat Marka, tym lepiej się bawią, a on wpada w coraz większe tarapaty.

Ta komedia wpadła w moje ręce całkowicie przypadkowo. Szukałam po prostu jakiegoś lekkiego filmu, a Cameron Diaz w obsadzie zaciekawiła mnie. Jak już napisałam, komedia ta nie jest jakiś wysokich lotów, jednak bardzo przyjemnie się ją oglądało i jak najbardziej mi się spodobała. Czasami potrzebuje właśnie takich, przyjemnych, niewymagających filmów. 



Po rodzinnej tragedii młoda pisarka (Mia Wasikowska) trafia do mrocznego domu, którego ściany pamiętają duchy przeszłości, a jej nowy mąż - sir Thomas Sharpe (Tom Hiddleston) nie jest tym, za kogo się podawał. Rzecz dzieje się w mrokach XIX wieku, w zimnym, górzystym hrabstwie Kumbria.

Napaliłam się na ten film jak nie wiem na co i szczerze mówiąc trochę się zawiodłam. Jeżeli ktoś lubi takie ponure klimaty to warto obejrzeć, jednak nie należy oczekiwać czegoś świetnego. Efekty specjalne przyprawiły mnie o ból brzucha ze śmiechu- gdyby nie to, to naprawdę były to całkiem dobry film, dlatego nie skreślam go całkowicie. Historia jak najbardziej mnie zaciekawiła, aktorom również nie mam nic do zarzucenia, polecam tylko przymknąć oko na technikę komputerową ;)

Opisy i zdjęcia pochodzę ze strony: http://www.filmweb.pl/