czwartek, 10 listopada 2016

Adina Grigore- "Szczęśliwa skóra. Naturalny program domowej EKOpielęgnacji"


Wydawnictwo: Galaktyka
Liczba stron: 272
Data wydania: 10 września 2015

Opis:

Wypryski... Suchość... Zaczerwienienie... Nadmierne przetłuszczanie się...
Jeśli jesteś taka, jak większość kobiet, zapewne już od dawna prowadzisz nieustanną walkę, wręcz batalię, o idealnie (lub przynajmniej dobrze) wyglądającą skórę. Być może jesteś sfrustrowana i zmęczona coraz to nowszymi i zwykle mocno rozczarowującymi (oraz drogimi) rozwiązaniami. Jak myślisz, dlaczego posiadanie pięknej skóry jest takie trudne?





Recenzja:

Jako osoba, która dopiero wchodzi w świat zdrowych, naturalnych kosmetyków poszukuje książki, która małymi kroczkami otworzy mi wrota do eko świata. Muszę przyznać, że "Szczęśliwa skóra" zrobiła to w bardzo dobry sposób. Autorka jest mi zupełnie nieznana, dlatego nie wiedziałam czego się spodziewać. Do kupna książki zachęciły mnie pozytywne recenzje na blogach poświęconych kosmetykom. 
Adina Grigore posiada firmę ekokosmetyków i bardzo żałuje, że nie są one dostępne w Polsce. W książce możemy być świadkami jak wielką wiedzę posiada ona na temat szkodliwych składników i tego co zazwyczaj okazuje się najlepsze dla naszej skóry, jak i dla naszego organizmu. Autorka odsłania nam smutną prawdę na temat amerykańskiego rynku kosmetycznego, tego jak manipuluje i jak mało go obchodzi zdrowie konsumenta (bardzo polecam rozdział- Brzydota przemysłu kosmetycznego). Co nieco wiedziałam na ten temat, ale książka jeszcze bardziej otworzyła mi oczy na to co używam i na to czego zdecydowanie nie chce używać. 
Co również bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło to rozpiska najczęściej używanych, szkodliwych dla nas składników zawartych w kosmetykach- jak i wszystkie nazwy, pod którymi producenci je ukrywają. Spisałam je sobie w kalendarzu i przed kupnem kremu do twarzy lub balsamu, zawsze sprawdzam skład i uwierzcie mi, że liczba pseudo "naturalnych" kosmetyków jest ogromna. Samo używanie słowa "kosmetyk naturalny" również jest często jednym, wielkim kłamstwem co również autorka wyjaśnia w książce. 
"Szczęśliwa skóra" motywuje nas przez większość książki do samodzielnego zadbania o skórę. Uświadamia nas ile cudownych "eliksirów" jesteśmy w stanie zrobić z podstawowych kuchennych składników. Adina przygotowała dla nas szereg receptur godnych wypróbowania i najzdrowszych dla nas samych.
Jeżeli również interesujecie się naturalną pielęgnacją i tym na co zwracać uwagę przy zakupie kosmetyków, z całego serca polecam Wam przeczytanie tej książki. Jest to wspaniały początek walki z chemicznymi produktami i tą częścią przemysłu kosmetycznego, której chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze (a jakżeby inaczej), a nie o nasze zdrowie. Polecam "Szczęśliwą skórę" jak najbardziej! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz